Cześć wszystkim! Porzuciłem elektronikę i zająłem się naprawą samochodów – żartuję. Po prostu dzisiaj zajmiemy się urządzeniem, bez którego nie da się obejść, jeśli zajmujesz się naprawą samochodów, musisz sprawdzić cylindry w częściowo rozmontowanym silniku, zajrzeć pod spód auta, a także wyciągnąć cenną część z najciemniejszego zakamarka warsztatu, no i w innych ciemnych sprawach bez niego nie da się obejść. Dzisiaj mówimy o narzędziu dla tych, którzy lubią zaglądać tam, gdzie zwykłym wzrokiem nie da się dosięgnąć — w obiektywie endoskop Teslong NTS500.
To nie jest mój tani „gwizdek” z AliExpressa (którego używałem wcześniej) i który trzeba podłączać do smartfona przez kiepską aplikację. To pełnoprawne, autonomiczne urządzenie.